Archive for the ‘Words’ Category

BAJM–“PLAMA NA ŚCIANIE”   Leave a comment

Nienawiść to jest serca trwoga,

Gdy nie czuje nic

Odwaga, aby z tym jakoś żyć

Bo kiedy się zmienia serce z kamienia

W najczulszy skarb

To tak, jakby człowiek

Wychodząc z cienia,

Zobaczył blask

 

Otulam się różową kołdrą

Myślę o czym chcę

Co będzie jutro – chyba już wiem

Twoje i moje czasu powoje

Praca i sen

Ludzie, dla których nigdy nie będę

Taka, jak chcę

 

Kiedy się stanę plamą na ścianie

Nie myśl o mnie źle

Życie to tylko chwila, kochanie

Nie zatrzymasz jej

Kiedy już wszędzie mało mnie będzie

Musisz wiedzieć, że

By przeżyć taką chwilę warto czekać wiek

Posted 24 lutego 2021 by andipab in Words

Tagged with

Kompot z rabarbaru – Jan Rybowicz   Leave a comment

Nie pamiętam twojego imienia,

koloru twoich włosów, oczu.

Nie wiem, kiedy to było,

gdzie, przy jakiej okazji.

Czasem tylko, ostrożnie

wydobywam z pamięci

ten gest, z jakim postawiłaś

przede mną kompot z rabarbaru.

I zaraz, przerażony,

chowam w panice ruch twojej ręki

z powrotem w niepamięć.

Aby nie zwariować z czułości.

Posted 22 lutego 2021 by andipab in Words

Tagged with

***   Leave a comment

pod moją lewą pachą

w ciepłym gnieździe

żyje ptak serca

bije ptak serca

zdławionymi skrzydłami

 

pierze wydarte

w wietrze mieszka

 

król lubił chować głowę

w cieple pachnące gniazdo

pod moją lewą pachą

bowiem król bał się śmierci

 

ona stała na zewnątrz

zgarniała wydarte pióra

zimną ręką

usypiała wiatr

                       Halina Poświatowska

 

Posted 22 lutego 2021 by andipab in Words

Tagged with

  Leave a comment

Milczenie też głos. I także słowa. Tylko, żeby tak powiedzieć, słowa, które straciły wiarę w siebie.

Wiesław Myśliwski – “Traktat o łuskaniu fasoli

Posted 21 lutego 2021 by andipab in Words

Tagged with

***   Leave a comment

 odkąd ptaki odfrunęły z moich słów
 i gwiazdy zgasły
 nie wiem jak nazwać
 strach i śmierć i miłość

 przyglądam się dłoniom
 bezradne
 oplatają jedna drugą
 i moje usta milczą

 bezimienne 
 wyrasta nade mną niebo

 i coraz bliższa 
 bez imienia
 ziemia rozkwita
                   HALINA POŚWIATOWSKA

Posted 21 lutego 2021 by andipab in Words

Tagged with

Cyprian Kamil Norwid–“Marionetki”   Leave a comment


                                        I

Jak się nie nudzić? gdy oto nad globem

Milion gwiazd cichych się świeci, 

A każda innym jaśnieje sposobem,

A wszystko stoi – i leci…

                                     II

I ziemia stoi – i wieków otchłanie,

I wszyscy żywi w tej chwili,

Z których i jednej kostki nie zostanie,

Choć będą ludzie, jak byli…

                                   III

Jak się nie nudzić na scenie tak małej,

Tak niemistrzowsko zrobionej,

Gdzie wszystkie wszystkich Ideały grały,

A teatr życiem płacony –

                                   IV

Doprawdy, nie wiem, jak tu chwilę dobić,

Nudy mię biorą najszczersze;

Co by tu na to, proszę Pani, zrobić,

Czy pisać prozę, czy wiersze – ?

                                    V

Czy nic nie pisać… tylko w słońca blasku

Siąść czytać romans ciekawy:

Co pisał Potop na ziarneczkach piasku,

Pewno dla ludzkiej zabawy (!) –

                                   VI

Lub jeszcze lepiej – znam dzielniejszy sposób

Przeciw tej nudzie przeklętej:

Zapomnieć ludzi, a bywać u osób

– Krawat mieć ślicznie zapięty…!


Posted 16 lutego 2021 by andipab in Words

Tagged with

%d blogerów lubi to: